Galeria moich zdjec z okolic Zielonej Gory.

Chlastewa





Chlastawa to niewielka wieś położona na zachodzie Wielkopolski,
w dawnym powiecie międzyrzeckim na terenie gminy Zbąszynek.
Wieś leży ok. 0,5 km na wschód od Zbąszynka, z którym łączy ją przejście
prowadzące pod torami kolejowymi.
Samochodem można do niej dojechać od strony Zbąszynia (ok. 6 km) lub Zbąszynka
(ok. 1,5 km).
We wsi tej, o średniowiecznej metryce, został wzniesiony w 1637 roku najstarszy
w Wielkopolsce zbór protestancki



p.w. Św. Kazimierza.Od 1945 roku kościół filialny parafii rzymsko-katolickiej
w Zbąszynku p.w. Macierzyństwa NMP. Należy on do tzw. kościołów granicznych (Grenzkirchen), wznoszonych przez protestantów w miejscowościach przygranicznych, które nie miałypoprzednio świątyń. Umożliwialy one uczestnictwo w modlitwie prześladowanym protestantom ze Śląska.Budowa kościoła, jak informuje data na belce nad ołtarzem, ukończona została w 1637 roku, ale wyposażenie wnętrza trwało znacznie dłużej. W 1655 roku nastąpiła przerwa spowodowana najazdem szwedzkim na Polskę i szkodami wyrządzonymi przez wojska Brandenburczyków. Kościół chlastawski został splądrowany, zrabowano chrzcielnicę i dwa dzwony.

.


Pastor musiał uciekać, a następny przybył w 1660 roku. W latach sześćdziesiątych
nastąpił okres licznych darów i fundacji. W 1680 roku z inicjatywy kolatora
Jana Ernesta Miesitschka, syna Radislawa, powstała polchromia wnętrza
i loży kolatorskiej.

W 1690 roku wzniesiono obok kościoła dzwonnicę z bramą prowadzącą
na cmentarz przykościelny. Dwa lata później dobudowano zakrystie i w
ten sposób zakończono pierwszy etap budowy zboru. Budynek ma konstrukcje
szachulcową wypełnioną gliną; z zewnątrz jest oszalowany. Otrzymał prosty
układ przestrzenny - jednonawowy z trójbocznie zamkniętą ścianą wschodnią,
bez wyodrębnionego prezbiterium.

Od wschodu dostawiono zakrystię, a od północy przedsionek z emporą kolatorską.




Wyniosły dach wsparto na konstrukcji złożonej z krokwi,
jętek i tramów, czyli belek pożiomych, które z kolei opierają sie pośrodku
na więzarze kratowym. Dolna belka tego więzara pełni funkcję sosrębu spoczywającego
na trzech punktach: ścianie zachodniej budynku, środkowym słupie z mieczami
oraz poprzecznej kratownicy przy trójbocznym wschodnim zamknięciu wnętrza.

Zbór nakrywa pozorne sklepienie utworzone przez odeskowanie przybite do
więźby dachowej, czyli krokwi i jętek. Przy niezbyt wysokich ścianach
zewnętrznych wnętrza (ok.5 m) celem tak pomyślanej konstrukcji było włączenie
znacznej części poddasza do wnętrza nawy i pomieszczenie dwóch kondygnacji
empory zachodniej, która dostępna była przez schody zewnętrzne.

Niewielka szerokość wnętrza (6,5 m) nie pozwalała bowiem na zastosowanie
empor wzdłuż ścian bocznych.








Konstrukcyjne rozwiązanie w Chlastawie jest niezwykle
oryginalne. Powstało być może z przekształcenia pierwotnego stropu belkowego.
Salowe wnętrze ma charakter zboru, czyli domu wspólnej modlitwy, gdzie
podstawą obrządku było głoszenie Słowa Bożego. W związku z tym wierni
skupieni byli wokół kazalnicy i ołtarza.

Ołtarz ufundowany został w 1638 roku przez Radislawa Miesitschka.

Jego syn Zygmunt Fryderyk w 1651 roku ufundowal ambonę.








Znaczną głębokość nawy zajmowała empora zachodnia,
pierwotnie dwupoziomowa. Przy trójbocznym wschodnim zamknięciu wnętrza
była emporą muzyczną.

W pobliżu ołtarza, po przeciwnej stronie ambony, znalazła się loża kolatorska.
Malowidło na stropie nad ołtarzem przedstawiające "Sąd Ostateczny"
ufundował jeden z członków gminy, którego syn w roku 1638 utopił się w
Jeziorze Zbąszyńskim.


Przyglądajac się wnętrzu chlastawskiego zboru, nie trudno zauważyć,
że jest to przede wszystkim miejsce, które dzięki głoszonemu w nim Słowu
Bożemu jest Domem Bożym.

Taki był sens powszechnie używanego dla świątyń protestanckich określenia
"Gotteshaus".


W Chlastawie był to Dom Boży stworzony przez niewielką gminę dysponującą
niewielkimi środkami finansowymi

i dlatego zmuszoną do bezpośśredniego uczestnictwa w tej realizacji.








Dlatego też dekoracja malarska ma charakter ludowy i być może z tego
powodu jest w niej niewiele przedstawień figrlarnych, a istniejące ilustrują
tradycyjne wzory ikonograficzne.

Jedynym malarzem który nie działał tu anonimowo, był twórca polichromii
ambony.

Był nim nie znany bliżej Krzysztof Petzeliusz. Dekoracja malarska stworzyła
charakterystyczne dla małych wiejskich zborów wrażenie przytulności
i intymności, które pozostało w tym wnętrzu do dziś.





Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
1667